MAREK BARTKOWICZ

CÓŻ ZA PIĘKNY ZBIEG OKOLICZNOŚCI.

- Po pierwsze - NOWA PŁYTA

plyta fotomZebraliśmy się, by nagrać kolejna płytę. Zebraliśmy się oczywiście w Piwnicy na Wójtowskiej, gdyż to już proceder z tradycjami. Nie tylko dlatego, że w styczniu zeszłego roku ukazała się płyta „Aniołowo koło Darwinowa” nagrana właśnie w Piwnicy. Nie, nie , nie! Nie tworzymy nowej tradycji. Byłaby to uzurpacja i podszyta pychą pewność siebie. My jedynie kultywujemy tradycję tego miejsca, w którym płyty się i owszem nagrywało w czasach odległych i dla Piwnicy bardzo ważnych. Za czasów Ryszarda Ostromęckiego -Twórcy tego miejsca, znani i lubiani nagrywali tutaj, wiec tradycje trzeba podtrzymywać. I teraz nagrywamy my, może mniej znani, acz lubiani przez publiczność przychodząca do Piwnicy. Bo my tworzymy dla swoich. A grono to zacne i bynajmniej nieograniczone terytorialnie przez granice dzielnicy, czyli okolicy bliskiej. Do nas przyjeżdżają na koncerty, co się okazało wielokrotnie, widzowie (wymieniam tylko przypadki sprawdzone i zadziwiająco odległe) z Łodzi, Siedlec i Szczecina. To jakaś choroba musi być, to całe zamiłowanie do piosenki literackiej, skoro się aż tak rozprzestrzenia.

Piwnica na WójtowskiejGdy podjąłem pracę w Staromiejskim Domu Kultury ponad piętnaście lat temu, hasło "Piwnica na Wójtowskiej" nie było mi obce. Słyszałem o odbywających się w niej przedsięwzięciach artystycznych, jednak nie było mi dane nigdy tam zawitać. Gdy w 2000 roku Piwnica przestała działać, szansa na uczestnictwo w kulturze w tym miejscu odeszło zdawałoby się bezpowrotnie. No cóż, wiele miejsc zmienia przeznaczenie, wiele inicjatyw, również artystycznych wypala się i znika.

Piwnica na Wójtowskiej, jedno z "kultowych" miejsc Starówki lat 70. i 80. XX wieku, w których odbywały się spektakle i koncerty dla wąskiego, ale wysmakowanego grona uczestników, powstała w latach 1978-1980 z ruin byłej osiedlowej kotłowni, jako pracownia artystyczna aktora Ryszarda Ostromęckiego (1932-2012).

29 kwietnia 2010 r. Dzielnica Šródmieście przekazała Staromiejskiemu Domowi Kultury lokal mieszczący się w piwnicy domu przy ul. Zakroczymskiej 11, znany warszawiakom pod nazwą "PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ".