O Metodzie Języka Ojczystego Shinichi'ego Suzuki

KMPian plakat

Muzyka, będąc od zarania dziejów człowieka sposobem ekspresji, dzięki ładunkowi emocjonalnemu sięgającemu dalej niż słowa, nie jest - wg. słów P. Casalsa - zbiorem dźwięków, czy melodii do słuchania bądź tańczenia, ale szansą na ocalenie świata. Reakcje na muzykę, ruch nią wywołany, spontaniczne śpiewanie, improwizowanie, a przy tym radość płynąca z tego kontaktu są obserwowane u dzieci, którym zapewnia się swobodny do niej dostęp. Zapoczątkowany w pozytywny sposób związek dziecka i muzyki powinien się umacniać i rozwijać szczególnie w przypadku podjęcia przez nie nauki gry na instrumencie, do czego, z racji wrodzonych zdolności muzycznych człowieka, predysponowane jest każde dziecko. Często jednak proces nauki osłabia więź z muzyką i pozostawia wspomnienia inne od tych pierwszych radosnych kontaktów, a pomimo predyspozycji do rozumienia i praktykowania muzyki u każdego dziecka, pozostaje ona dziedzina elitarną.

Znalezienie metod, które nie tylko pozwolą dobrze przekazywać wiedzę i kształtować umiejętności ucznia, ale umocnić w nim radość muzykowania i wiarę we własne siły, jako wykonawcy, a także pomogą rozwijać w dziecku inne pozytywne cechy, pomocne w jego codziennym życiu, jest pragnieniem każdego nauczyciela instrumentu.

Jedną z metod nauki gry na instrumencie, od lat 70-tych XX w. zdobywającą sobie zwolenników wśród nauczycieli, uczniów i rodziców całego świata jest Metoda Języka Ojczystego (MJO) japońskiego skrzypka i pedagoga Sh. Suzuki'ego. Krótki rys jej najważniejszych założeń pozwoli może przychylnie nastawić do metody tych, którzy nie doceniają jej pozytywnego oddziaływania. Suzuki pragnął bowiem zrewolucjonizować system edukacji poprzez znalezienie metody wychowania, która umożliwiłaby nie tylko nauczanie, ale i kształtowanie charakteru małego dziecka. Według niego zła edukacja rodzi złe osobowości, a dobra dobre.

Samo powstanie Metody Języka Ojczystego jej autor wiąże z rokiem 1945, kiedy poproszony o uczenie gry na skrzypcach 4-letniego chłopca, zdał sobie sprawę z jaką łatwością wszystkie dzieci uczą się swego rodzimego języka, choćby najtrudniejszego. Analizując szczegóły warunków zaistniałych w procesie nauki języka, postanowił zastosować te same elementy w swej metodzie kształtowania talentów i charakterów młodych ludzi. Pragnął dać im w ten sposób podstawy do jak najpiękniejszego życia, obfitującego w siły witalne, energię, radość i różnorodne umiejętności.

Drogą wskazaną przez twórcę MJO była droga kształcenia talentu.

Ludzkie zdolności, które jak zawsze wierzono, zostały człowiekowi dane lub nie, Suzuki stawiał na wyjątkowym miejscu. Zawsze powtarzał, że nie ma wrodzonych talentów. Możliwości nowonarodzonego dziecka są nieograniczone, a to, czy rozwinie i ujawni światu jakąś umiejętność, zależy od środowiska, w jakim przyszło mu żyć. Największą umiejętnością małego dziecka jest zdolność uczenia się i dostosowywania do otoczenia, które stymuluje wytworzenie potrzebnych do przetrwania zdolności.

Nieustanne działanie danego środowiska powoduje zaszczepienie w człowieku danych cech, które rozwijają się stale, chociaż być może nie od razu się ujawniają.

Życie to ruch, działanie, zatem i rozwój talentu podlega takim samym prawom. Nie wystarczy tylko dużo wiedzieć na jego temat, ale należy pracować nad talentem praktycznie. Zdolności zawdzięczamy ćwiczeniom, nieustannym próbom nauczenia się danej umiejętności. Przy tym im wcześniej rozpoczniemy pracę, tym efekty będą lepsze, ćwiczenia zaniechane w dzieciństwie, w życiu dorosłym mogą stać się ogromnie żmudnym zajęciem.

Z zagadnieniem ćwiczenia i powtarzania związany jest problem samodyscypliny. Była to jedna z ważniejszych umiejętności, którą profesor Suzuki wypracowywał w sobie i pragnął zaszczepić w swoich małych uczniach. Wyćwiczona w dzieciństwie przynosi wspaniałe owoce we wszystkich dziedzinach dorosłego życia. Gdy ćwiczymy regularnie i często, łatwo jest nam wykonać daną czynność, a poprzez ćwiczenie dodatkowo wyostrzają się nam zmysły i mamy więcej energii.

W metodzie rozwijania talentu poprzez nauczanie gry na instrumencie wyróżnił Suzuki pewne punkty, które miały zapewnić właściwy rozwój potencjału muzycznego, ukrytego w każdym dziecku.

  1. Wczesne rozpoczynanie nauki. Ilość połączeń nerwowych w mózgu małego dziecka jest największa, stąd jego zdolności do nauki są nieograniczone. Przy tym do 7 r.ż najlepiej rozwijającym się i najwrażliwszym zmysłem jest słuch. Na słuchanie i trening pamięci, jako podstawy myślenia abstrakcyjnego kładzie się w MJO największy nacisk. Metoda Suzuki jest metodą beznutową w początkowym okresie nauki, tak by muzykę, zjawisko akustyczne, dziecko poznawało od początku słuchem, kształtując prawidłową intonację i właściwy dźwięk.
  2. Wczesne ustanowienie związku pomiędzy rodzicem a instrumentem. Rola rodzica w metodzie jest niezbędna. Podobnie jak dzieje się z nauką mówienia, gdy po wielu próbach inicjowania kontaktu (najczęściej) ze strony matki, dziecko zaczyna naśladować mowę, tak rozwój muzyczny dziecka odbywa się przy współudziale rodzica, który razem z nim uczy się muzykę poznawać, zachęca, pomaga aranżować kontakt z instrumentem, urozmaica ćwiczenia, motywuje i nagradza.
  3. Słuchanie innych uczniów oraz częste okazje do muzykowania z nimi. Długoletnie obserwacje uczniów dały Suzuki'emu przekonanie o wielkiej radości, jaką dzieci czerpią z kontaktów ze swymi rówieśnikami podejmującymi się tych samych zadań. Wzajemne słuchanie się przez uczniów na koncertach ma rozwijać więź między nimi, uczyć słuchania innych z szacunkiem, a jednocześnie rozwijać wrażliwość na dźwięk.
  4. Częste słuchanie nagrań wzorcowych wykonawców. Rozwijanie wrażliwości muzycznej to w MJO podstawa nauczania. Wrażliwość taka nie rozwinie się bez słuchania, podobnie jak dziecko nie zacznie mówić, jeśli nie będzie słyszało mówiącego wzorca. Najlepszą drogą do rozwijania wrażliwości muzycznej jest codzienne słuchanie nagrań muzycznych o najwyższej jakości.
  5. Wybór melodyjnego repertuaru, uwzględniającego stopniowanie trudności. Utwory do grania dobiera się w MJO tak, by sprawić dzieciom radość. Są one melodyjne, a trudności techniczne stopniuje się powoli, ale konsekwentnie. Biegłość wykonawcza dzieci rośnie wraz z praktyką, podobnie jak to jest w przypadku doskonalenia mówienia.
  6. Środowisko sprzyjające rozwojowi muzyki. Małego dziecka nikt nie pyta, czy chce się uczyć mówić. Dysponując talentem do przejmowania cech otoczenia, naśladuję ono swą zdolnością mówienia rodziców i opiekunów. Podobnie powinno się stać z rozwijaniem umiejętności reagowania na muzykę, słuchania jej i wykonywania. Rodzice, opiekunowie i nauczyciele winni podjąć zatem wszelkie możliwe kroki, by otoczyć dziecko piękną muzyką.

Studiując Metodę Języka Ojczystego Shinichi'ego Suzuki, obserwując na koncertach i warsztatach dzieci wg. niej prowadzone, a obecnie zaszczepiając metodę w Klubie Małych Pianistów, po roku praktykowania mogę uznać, że praca wg. założeń MJO przynosi wiele radości uczniom i rodzicom, a nauczycielowi wiele satysfakcji. Uczniowie w zauważalny sposób grają coraz melodyjniej, z większą łatwością koordynują prace obu rąk, łatwiej grają z pamięci i stale poszerzają swój repertuar, łatwiej także poznają notację muzyczną, choć w większości preferują grę beznutową. To co moim zdaniem jest w metodzie dodatkowo cenne, to umożliwianie każdemu dziecku rozwijanie się we własnym tempie, bez przyspieszania kolejnych kroków i bez oczekiwania konkretnych efektów. Do tej pory przy konsekwentnym stosowaniu MJO nie mam jednak uczniów, którzy nie rozwijaliby się (przy różnym wyjściowym poziomie zdolności muzycznych) stale odnosząc mniejsze lub większe sukcesy.

Wieloletnie doświadczenie w pracy pedagogicznej z dziećmi doprowadziło dra Shinishi Suzuki - japońskiego skrzypka i wybitnego pedagoga - do przekonania, że uzdolnienia muzyczne człowieka nie są cechą wrodzoną, ale taką, którą można w sobie rozwinąć. W procesie kształtowania tych uzdolnień należy podążać drogą, jaką każde dziecko przebywa ucząc się mowy ojczystej, mianowicie słuchając i wielokrotnie powtarzając słowa i zdania, naśladując melodię i rytm słyszanej mowy. Kiedy pragniemy rozwinąć w dziecku zdolności muzyczne, powinniśmy przede wszystkim otoczyć je muzyką i dać możliwość częstego słuchania utworów, których samo będzie się uczyło grać. W ten sposób, przy codziennym słuchaniu i własnych ćwiczeniach, dziecko, naśladując sposób gry słyszanych artystów, będzie rozwijać swą wrażliwość na dźwięki i umiejętność wydobywania pięknych tonów.

Dr Suzuki, mówiąc i pisząc o swej metodzie kształtowania talentów, po niedługim czasie znanej i cenionej na całym świecie, skrystalizował kilka ważnych zagadnień, szczególnie dla metody charakterystycznych, na których przestrzeganie uczulał nauczycieli i rodziców.

Jednym z takich zagadnień jest motywowanie dzieci do nauki gry, innymi słowy problem co robić, aby dzieci lubiły ćwiczyć. Jest to szczególnie ważne w przypadku małych dzieci, za które często o rozpoczęciu gry decydują rodzice, zanim same tego zapragną. Zarówno nauczyciele jak i rodzice winni dołożyć wszelkich starań, by lekcje gry kojarzyły się maluchowi z zabawą i przyjemnością. Dr Suzuki zwracał zawsze uwagę, by nie besztać ucznia, nie zmuszać do grania, ale obmyślając zabawy i sposoby na ćwiczenie - których jest tyle ilu nauczycieli i rodziców - próbować zaintrygować i wypracować z dzieckiem radość w kontakcie z instrumentem. Nauczyciel, chwaląc ucznia jak najczęściej, robi to w sposób ukazujący konkretne elementy dobre oraz te, które należy poprawić. Dzieci są szczególnie wrażliwe na prawdę i do pracy może je zniechęcić zarówno brak pochwał jak i nadmierny, nieuzasadniony zachwyt.

Wśród metod motywowania dr Suzuki polecał szczególnie tworzenie grup uczniów czyniących szybkie postępy w nauce, dzięki swojemu zaangażowaniu i starannemu słuchaniu poleceń nauczyciela. Tacy uczniowie stanowią bowiem najlepszy przykład dla pozostałych, którzy mogą porównywać swoje umiejętności podczas organizowanych często koncertów.

Inną charakterystyczną cechą metody Suzuki, niezawodnym sposobem by rozwijać muzyczną wrażliwość dziecka, jest codzienne słuchanie płyty z ćwiczonymi utworami. Uczenie się utworu jest łatwiejsze wówczas, kiedy uczeń dobrze zna jego melodię, rytm i harmonię. Słuchanie nagrań rozwija melodyjną i radosną grę dziecka, co podkreślają nauczyciele na całym świecie.

Problem używania nut jest jednym z kluczowych w metodzie Suzuki i różniącym ją od metody tradycyjnej, budzi też zastrzeżenia wielu osób, które nie zadają sobie trudu, by poznać założenia dra Suzuki w tym zakresie. Umiejętność czytania nut jest jednym z ważniejszych aspektów wykształcenia muzycznego, podobnie jak czytanie znaków graficznych - liter stanowi o wykształceniu ogólnym. Według dra Suzuki nut nie należy jednak utożsamiać z samą muzyką, która jest dopiero w nich ukryta. Muzyka jako zjawisko akustyczne, związana jest ze słuchem, zatem należy położyć nacisk na poznawanie jej tym właśnie zmysłem. Szczególnie dzieci w wieku przedszkolnym, które znajdują się w okresie największej wrażliwości zmysłu słuchu, a jednocześnie nie poznają jeszcze liter i nie są na ogół uczone czytania w przedszkolach, należy przede wszystkim osłuchiwać z muzyką, uczyć słuchać siebie, oceniać dźwięki, uwrażliwiać na ich ekspresję i dynamikę, a poznanie pisma nutowego odłożyć na trochę później. Dla metody Suzuki charakterystyczne jest także to, że kiedy uczeń już zna nuty, używa ich tylko w pierwszym etapie poznawania utworu, odczytując go, a pracę kontynuuje grając z pamięci, do czego jest przyzwyczajony od początku nauki.

Praca nad utworami według metody Suzuki zakłada zawsze pewne etapy, z których żadnego nie da się wykluczyć, gdyż od konsekwentnej i starannej ich realizacji zależy rozwój umiejętności ucznia. Z każdym kolejnym utworem koordynacja i wyobraźnia ucznia wzrastają, pogłębia się jego wrażliwość na stronę muzyczną dzieła - dynamikę, ekspresję, cieniowanie tonów, a umiejętność wnikliwej i starannej analizy muzycznej staje się prawdziwą umiejętnością ucznia. Według zasad metody nauczyciel nigdy nie powinien odkładać utworu w chwili, kiedy dziecko jedynie poznało nuty i potrafi je odegrać, ale czyni to niemuzykalnie i nieinteresująco. Być może poznaje wówczas większą ilość muzycznych fragmentów, ale gra niemuzykalna utrwala się i także staje się częścią ucznia.

Pozwalając uczniowi zawsze rozwijać się we własnym tempie, niczego nie przyspieszając, opracowuje się z nim utwory powoli i dokładnie, dbając od początku o wyraźny, czysty dźwięk i prawidłowy rytm. Dr Suzuki przestrzegał zawsze przed akceptowaniem dźwięków płytkich, słabo brzmiących.

Poznając nowe utwory uczeń Suzuki jednocześnie kontynuuje prace nad tymi, które już poznał, a które nauczyciel może wykorzystać, by poprawić słabsze miejsca w grze np. pozycję ręki lub jakość tonu. Powtarzanie jest ważne zarówno dla rozwijania pamięci dziecka, jak i budowania jego repertuaru, który może zaprezentować na odbywających się często koncertach. Po zakończeniu pewnego etapu nauki, które oznacza poznanie i staranne opracowanie utworów zebranych w jednym zeszycie, uczeń przechodzi tzw. graduację potwierdzoną dyplomem, która jest dla niego widomym znakiem zdobytych umiejętności i buduje wiarę dziecka we własne siły.